Hits: 60

Amerykańską firmę Keen kocham przede wszystkim za genialne sandały! Może dlatego jakoś wcześniej nie przyszło mi do głowy, że amerykański producent o intrygującej nazwie (co znaczącej - wyjaśnię dalej) może stworzyć naprawdę fajne buty trekingowe

Czytaj więcej...
Hits: 177

Raki - rozumiem, ale raczki? Przyznaję - podchodziłam do tych antypoślizgowych nakładek bez przekonania, traktując je jako mało poważny gadżet. Teraz wiem że niesłusznie. Bo raczki są zaskakująco skuteczne. W każdym razie mnie, zodiakalnemu rakowi, raczki podpasowały.

Czytaj więcej...
Hits: 194

Karimata - dobra rzecz, ale w górach wysokich nie za bardzo się sprawdza. Są inne patenty - równie lekkie, zajmujące mniej miejsca, a przy tym - lepiej izolujące od zimnego śniegu czy lodu. Jak dla mnie - nie ma to jak materace firmy Therma-Rest

Czytaj więcej...
Hits: 798

Przyznaję, butów górskich mam więcej niż tych na obcasie (aczkolwiek szpilki jak najbardziej - posiadam :) ).Takich jak te jednak mi brakowało. "Takich" czyli z opcji środka - bardziej zaawansowanych niż na treking, ale niekoniecznie w wersji na atak szczytowy na ośmiotysięcznik.

Czytaj więcej...
Hits: 984

Przede wszystkim muszę przyznać, że to buty które naprawdę sporo przeszły. W przenośni i dosłownie.

Czytaj więcej...
Hits: 3895

PRODUKTY ANTY-KOMAROWE

Jeśli w Polsce użądli nas komar, owszem, trochę poswędzi, ale żaden to w sumie problem. Jeśli komar użądli w Afryce albo w amazońskiej czy azjatyckiej dżungli, wtedy mamy zdecydowanie gorzej, bo to już potencjalne ryzyko złapania jakiejś tropikalnej choroby. Nie tylko malarii. Komary roznoszą także dengę, żółtą febrę, dirofilariozę, gorączkę Zika i gorączkę zachodniego Nilu, japońskie zapalenie mózgu (nie tylko w Japonii, także np. w Indiach czy w Indonezji) i kilka innych chorób, których zapewne wolelibyśmy nie mieć. A choć w rzeczywistości nie wszystkie komary są groźne, ogólnie lepiej ich unikać.

Czytaj więcej...
Hits: 1547

TEST NIKONA COOLPIX P900
Ten aparat (dla jasności - fotograficzny) jest ze mną na dobre i na złe. Zdobywałam z nim himalajski szczyt Ama Dablam i najwyższy szczyt Antarktydy – Mt Vinson, podróżował ze mną po kapryśnej pogodowo Ziemi Ognistej i chijijskiej Patagonii, a nawet opływał Przylądek Horn

Czytaj więcej...
Back to top