Polecam się, czyli co mogę zrobić w ramach zarabiania na wyprawy
Hits: 3894

W ramach zarabiania pieniędzy na swoje pasje zbierałam truskawki (w Norwegii) i śliwki na bimber (to w Szwajcarii), sadziłam las, wyganiałam owce na pastwiska (też w Norwegii), okopywałam drzewka oliwkowe (w Grecji), sprzątałam domy bogatych Amerykanów (w Kalifornii), a w Polsce - myłam okna, adresowałam koperty, przepisywałam kosztorysy budującego się metra... Tylko że to dawne czasy... A co teraz?

 Z wykształcenia jestem... No nie wiem... Chyba menadżerką? (skończyłam Zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim), ale do pracy za biurkiem najnormalniej w świecie się nie nadaję. Niestety, poważniejsze wyprawy kosztują (nie mówię o tych z plecakiem, autostopem, bo to akurat robię niskobudżetowo, tylko o tych w stylu Korona Ziemi etc.), to fundusze skadś trzeba zdobywać. 

Krótko mówiąc - jeśli ktoś chciałby wesprzeć mnie w organizacji wyprawy dając mi po prostu zarobić, jak najbardziej jestem chętna. Konkretnie mam na myśli współpracę opartą o:

- wykorzystanie robionych przeze mnie zdjęć 
- pisanie artykułów o podróżach czy różnego typu aktywnościach
- pilotowanie wyjazdów zagranicznych (zarówno turystycznych, jak i firmowych, tzw. integracyjnych)
- przeprowadzenie szkoleń na omówiony temat (np. o przełamywaniu swoich barier)
- przygotowanie pokazów slajdów podróżniczych
- zorganizowanie warsztatów podróżniczych

Zapraszam do wspólnego działania!

Jestem "KOBIETA PRACUJĄCA - żadnej pracy się nie boję" (dla tych co może nie pamiętają: cytat z filmu "Czterdziestolatek"). 

Kontakt: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

 
Back to top