Jaka jestem? Chyba normalna. Mieszkam w bloku, pracuję, mam swoje kłopoty, a i kompleksy też :), no ale robię wszystko, aby swoje życie przeżyć ciekawie.

Czytaj więcej...

Ostatnio coraz częściej docierają do mnie wieści, które mi życzliwie podsyłacie (donosów nie popieram, ale w tym przypadku – bardzo dziękuję!) o wykorzystywaniu w różnych celach mojego nazwiska czy rzekomych wypowiedzi, których nigdy nie wygłosiłam, a zresztą nawet nie przyszłyby mi do głowy.

Czytaj więcej...

Wiele osób zgłasza że chce być moimi znajomymi na facebooku, wiele prosi o polubienie kogoś lub czegoś. Może jestem "niedzisiejsza", ale zanim ktoś obrazi się, że nie odpowiadam, muszę wyjaśnić moje nastawienie do portali społecznościowych.

Czytaj więcej...


Wiecie co to jest prozopagnozja? Głupia sprawa, ale niestety ją mam… Do tej pory się z tym kryłam (choć raz na blogu o tej „upierdliwej” przypadłości już pisałam), ale ponieważ strzelam gafę za gafą, czas na oficjalne wytłumaczenie się.

Czytaj więcej...

Często jestem pytana w ilu krajach byłam. Na dzień dzisiejszy wychodzi około 180. Nie prowadzę systematycznych statystyk, bo uważam że nie chodzi o to, aby "ZALICZYĆ, ale aby POZNAĆ.

Czytaj więcej...

 

Jeżdżę w różny sposób - służbowo i prywatnie. Wyjazdów zorganizowanych - służbowych (dziennikarskich i większości pilockich) nie uważam za wyczyny globtroterskie. Prawdziwe podróże, moje ulubione, to te na własną rękę, spontaniczne, autostopem lub lokalnymi środkami transportu. Oto lista niektórych z nich:

Czytaj więcej...

O tych najbardziej osobistych marzeniach i planach mówić nie będę, ale pewnie i tak interesują Was głównie te związane z moimi pasjami?
Wymieniam tu tylko kilka pomysłów. Nie upieram się że muszę to wszystko "zrobić" - ograniczeniem są pieniądze, czas, sprawy rodzinne i zawodowe (za jakiś czas dojdzie jeszcze pewnie czynnik zdrowia). No ale może coś się uda? Zawsze mówię że marzenia się spełniają, trzeba tylko chcieć i na to zapracować.

Czytaj więcej...

W ramach zarabiania pieniędzy na swoje pasje zbierałam truskawki (w Norwegii) i śliwki na bimber (to w Szwajcarii), sadziłam las, wyganiałam owce na pastwiska (też w Norwegii), okopywałam drzewka oliwkowe (w Grecji), sprzątałam domy bogatych Amerykanów (w Kalifornii), a w Polsce - myłam okna, adresowałam koperty, przepisywałam kosztorysy budującego się metra... Tylko że to dawne czasy... A co teraz?

Czytaj więcej...

Wiem, nie zawsze jest to proste, bo częściej mnie nie ma niż jestem. :) . Ale można próbować - oto moje namiary:

Czytaj więcej...


Nie realizuję swoich pasji dla nagród, ale nie powiem, miło jeśli ktoś docenia to co robię, albo przynajmniej zauważa projekty, które z wielkim zapałem realizuję.

Czytaj więcej...

Zwykle to ja robię wywiady - z kimś, no ale czasem zdarza się też sytuacja na odwrót :)

Czytaj więcej...

Dla kogo ta książka? Dla tych, co chodzą po górach, ewentualnie się w nich wspinają, od wielu już lat, jak też dla tych, których zdobywanie gór wcale nie pociąga, ale lubią sobie o nich poczytać.

Czytaj więcej...
Back to top