|
* Między Tanganiką a jeziorem Wiktorii |
|
Opisywana wyprawa do krajów centralnej Afryki (lipiec 2009 r.) stanowiła mój "pierwszy raz" w tym zakątku świata. Trasa trudna, polecana wyłącznie tym, którzy biorą pod uwagę co znaczy prawdziwa Afryka, gdzie turystyka nie jest jeszcze przemysłem, a białych nie spotyka się zbyt często. Hitem były dla mnie dzikie goryle, do których można podejść na kilka metrów, widoki, no i miejscowi ludzie, którym trzeba współczuć, że zyjąc w tak niespokojnym rejonie, bardzo tragicznie zostali doświadczeni przez los.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|